Rower to dla mnie oderwanie się od rzeczywistości, smaczna sałatka z adrenaliną i endorfinami.
Trenuję jazdę sportową, windsurfing'uję, wspinam się, biegam, uprawiam XMA. Wszystko zaczęło się od roweru, który wyciągnął mnie z wieloletniej depresji.
Udzielam się w zabezpieczeniu Warszawskiej Masy Krytycznej.